Alkohol jako środek odurzający osłabia odbieranie przez nas różnych bodźców, spowalnia nasze ruchy i proces podejmowania decyzji. Innymi słowy, negatywnie wpływa na wszystkie te elementy, które są niezwykle istotne przy prowadzeniu samochodu.

Z badań wynika, że prawdopodobieństwo spowodowania wypadku drogowego przez nietrzeźwego kierowcę zwiększa się przy większym stężeniu alkoholu:
od 0,5 – 2 razy,
od 0,8 – 4 razy,
od 1,0 – 7 razy,
od 1,5 – aż 36 razy.

Po spożyciu alkoholu:

– wydłuża się czas naszej reakcji (np. hamowania);
– pogarsza się ostrość widzenia, co oznacza potencjalne trudności z dostrzeżeniem znaków drogowych, zmieniającej się sygnalizacji świetlnej, innych samochodów czy pieszych przechodzących przez ulicę;
– gorzej oceniamy odległości (np. samochód jadący z przeciwka);
– narastają trudności z jednoczesnym wykonywaniem kilku ruchów, które przy prowadzeniu na trzeźwo nie stanowią najmniejszego kłopotu (np. skręcanie i zmiana biegów).

Prowadzenie samochodu i spożywanie alkoholu wykluczają się nawzajem. Jeśli więc planujemy wyruszyć w trasę, to najlepszym sposobem na unikniecie niebezpieczeństwa jest rezygnacja z alkoholu. Po spożyciu alkoholu pod żadnym pozorem nie można prowadzić samochodu. Należy cierpliwie odczekać kilka godzin, zależnie od ilości wypitych trunków, aby nie narażać siebie i innych. Jazda samochodem po spożyciu alkoholu to lekkomyślność, która może się wiązać z poważnymi konsekwencjami prawnymi w postaci utraty prawa jazdy, grzywny, ograniczenia wolności, a w niektórych przypadkach nawet z karą pozbawienia wolności!

Wszelkie zwyczajowo podejmowane próby, np. wypicie kawy, zjedzenie obfitego posiłku czy spacer na świeżym powietrzu, mogą jedynie wpłynąć na to, jak będziemy się czuli, ale w żaden sposób nie zmienią stężenia alkoholu we krwi! Tym samym zastosowanie tych i innych sposobów nie zmieni faktu, że alkohol ma wpływ na nasze zachowanie.